Audyt SEO strony firmowej - co sprawdzić przed startem pozycjonowania?

​Przed startem pozycjonowania należy sprawdzić osiem obszarów: indeksację, plik robots.txt, mapę witryny, adresy kanoniczne, Core Web Vitals, treści, linki oraz dane strukturalne. Błąd w każdym z nich może zablokować efekty nawet najlepiej zaplanowanej strategii.

Spis treści

  1. Po co robić audyt SEO przed pozycjonowaniem?
  2. Jak sprawdzić indeksację, robots.txt i mapę witryny?
  3. Jak wykryć duplikaty i błędne adresy kanoniczne?
  4. Czy strona spełnia progi Core Web Vitals?
  5. Co sprawdzić w treściach, linkach i danych strukturalnych?
  6. Najczęściej zadawane pytania
  7. Podsumowanie: co zapamiętać

Po co robić audyt SEO przed pozycjonowaniem?

Audyt pokazuje, co blokuje stronę firmową w wynikach Google, zanim zacznie się wydawać pieniądze na treści i linki. Bez diagnozy łatwo pisać artykuły na podstrony, których Google w ogóle nie indeksuje. Równie łatwo pozyskiwać linki do adresów, które przekierowują albo zwracają błąd 404.

Dobrze przygotowany audyt kończy się listą zadań z priorytetami, a nie samym raportem błędów. Narzędzia automatyczne wyświetlają setki ostrzeżeń, ale tylko część z nich ma realny wpływ na widoczność. Zadaniem audytora jest oddzielenie problemów krytycznych od kosmetycznych.

Poniższa checklista obejmuje osiem obszarów, które warto przejrzeć na każdej stronie firmowej:

  1. indeksacja w Google Search Console,
  2. plik robots.txt,
  3. mapa witryny XML,
  4. adresy kanoniczne i duplikaty,
  5. Core Web Vitals,
  6. jakość i struktura treści,
  7. linki wewnętrzne i zewnętrzne,
  8. dane strukturalne.

Jak sprawdzić indeksację, robots.txt i mapę witryny?

Indeksację najprościej sprawdzić w raporcie stron w Google Search Console. Raport pokazuje, które adresy są w indeksie, a które zostały pominięte i z jakiego powodu. Warto porównać tę listę z podstronami ofertowymi, które mają przynosić zapytania. Jeśli strona usługi nie jest zaindeksowana, nie pojawi się w wynikach niezależnie od jakości tekstu.

Plik robots.txt wymaga szczególnej uwagi, bo jeden błędny wiersz potrafi zablokować cały serwis. Częsty przypadek to reguła Disallow pozostawiona po pracach na wersji testowej. Google przypomina, że robots.txt steruje skanowaniem, a nie indeksacją. Według dokumentacji Google o pliku robots.txt do wykluczenia strony z wyników służy tag noindex lub hasło.

Z tego wynika ważna pułapka. Tag noindex działa tylko wtedy, gdy robot może odczytać stronę, więc nie może być ona zablokowana w robots.txt. W audycie warto więc sprawdzić, czy oba mechanizmy nie wchodzą sobie w drogę.

Mapa witryny XML powinna zawierać tylko adresy, które mają trafić do indeksu. Jeden plik może mieć maksymalnie 50 000 adresów URL lub 50 MB bez kompresji. Większe serwisy dzielą mapę na kilka plików i łączą je indeksem map. Zasady opisuje poradnik Google o tworzeniu mapy witryny. W mapie nie powinno być przekierowań, błędów 404 ani stron z noindex.

Jak wykryć duplikaty i błędne adresy kanoniczne?

Duplikaty wykrywa się, porównując adresy, które prowadzą do tej samej lub bardzo podobnej treści. Na stronach firmowych źródłem problemu są zwykle wersje z www i bez www oraz z http i https. Kłopot sprawia też ukośnik na końcu adresu. Do tego dochodzą parametry UTM w linkach z kampanii i adresy podglądu z systemu CMS.

Google wskazuje kilka sposobów na określenie wersji kanonicznej, o różnej sile sygnału. Przekierowanie stałe to silny sygnał. Atrybut rel="canonical" również jest silnym sygnałem, ale nie wiążącym poleceniem. Obecność adresu w mapie witryny to sygnał słaby. Szczegóły zawiera artykuł Google o konsolidacji zduplikowanych adresów URL.

W audycie warto sprawdzić trzy rzeczy:

  1. czy każda podstrona ma jeden spójny adres kanoniczny,
  2. czy canonical nie wskazuje na stronę z przekierowaniem lub błędem,
  3. czy wersja kanoniczna zgadza się z tą, którą Google wybrał w narzędziu do sprawdzania adresów URL.

Rozbieżność między wersją zadeklarowaną a wybraną przez Google to sygnał, że inne elementy strony przeczą deklaracji.

Czy strona spełnia progi Core Web Vitals?

Strona spełnia Core Web Vitals, gdy trzy wskaźniki mieszczą się w progach dla 75% wizyt. Progi te opisuje serwis web.dev w artykule o Web Vitals, a pomiar dotyczy osobno urządzeń mobilnych i komputerów.

Wskaźnik Co mierzy Próg dobrego wyniku Typowa przyczyna problemu
LCP (Largest Contentful Paint) Czas wczytania największego elementu widocznego na ekranie Do 2,5 s Ciężkie zdjęcie w nagłówku, wolny serwer
INP (Interaction to Next Paint) Szybkość reakcji strony na kliknięcia i dotyk Do 200 ms Nadmiar skryptów, wtyczek i narzędzi śledzących
CLS (Cumulative Layout Shift) Stabilność układu podczas ładowania Do 0,1 Obrazy bez wymiarów, banery cookies, doładowywane czcionki
Zakres pomiaru Dane z realnych wizyt użytkowników 75. percentyl wizyt Za mało ruchu, by Google zebrał dane terenowe

Wynik testu laboratoryjnego nie zawsze pokrywa się z danymi z realnych wizyt. Dlatego warto porównać raport Core Web Vitals w Search Console z pomiarem w PageSpeed Insights. Trzeba też pamiętać o proporcjach: szybkość to jeden z wielu sygnałów. Bardzo szybka strona ze słabą treścią nadal nie zdobędzie wysokich pozycji.

Co sprawdzić w treściach, linkach i danych strukturalnych?

W treściach należy sprawdzić, czy każda usługa ma osobną podstronę z unikalnym tytułem i nagłówkiem H1. Opis powinien odpowiadać na pytania klienta. Częsty problem stron firmowych to jedna ogólna zakładka „Oferta” dla wszystkich usług. Druga typowa trudność to kilka podstron o niemal identycznej treści, które konkurują ze sobą o tę samą frazę.

Linki wewnętrzne powinny prowadzić do najważniejszych podstron z menu, stopki i treści artykułów. W audycie warto wyszukać strony osierocone, do których nie prowadzi żaden link. Trzeba też wychwycić łańcuchy przekierowań i linki do błędów 404. Przy profilu linków zewnętrznych liczy się ich pochodzenie i tematyczne powiązanie, a nie sama liczba. Gdy strona ma długą historię i wiele zmian adresów, warto zlecić audyt techniczny SEO specjaliście z narzędziami do analizy linków. Taką usługę oferuje m.in. agencja Fusion Marketing z Krakowa. Proste serwisy mają jednak szansę przejść podstawowy przegląd samodzielnie, korzystając z bezpłatnej Search Console.

Dane strukturalne pomagają Google zrozumieć, czym jest dana strona. Dla firmy przydatne są zwykle typy Organization, LocalBusiness i BreadcrumbList. Google obsługuje formaty JSON-LD, Microdata i RDFa, a zaleca JSON-LD. Poprawne oznaczenie nie gwarantuje jednak wyników rozszerzonych, decyzja należy do Google.

  1. sprawdź znaczniki w Teście wyników z elementami rozszerzonymi,
  2. upewnij się, że dane w znacznikach zgadzają się z treścią widoczną na stronie,
  3. usuń oznaczenia dla treści, których na stronie nie ma.

Najczęściej zadawane pytania

Ile trwa audyt SEO strony firmowej?

Audyt prostej strony firmowej zajmuje zwykle od kilku dni do dwóch tygodni. Czas zależy od liczby podstron, historii domeny i zakresu analizy, na przykład tego, czy obejmuje profil linków i konkurencję. Duże serwisy z wieloma wersjami językowymi lub po migracji wymagają więcej pracy. Samo wdrożenie poprawek to osobny etap.

Czy audyt SEO można zrobić samodzielnie?

Tak, podstawowy przegląd da się zrobić samodzielnie przy użyciu Google Search Console i PageSpeed Insights. Te narzędzia pokazują błędy indeksacji, problemy z mapą witryny i wyniki Core Web Vitals. Trudniej ocenić samodzielnie profil linków, kanibalizację fraz i priorytety poprawek. W tych obszarach przydaje się doświadczenie i płatne narzędzia.

Jak często powtarzać audyt SEO?

Pełny audyt warto powtarzać mniej więcej raz w roku oraz po każdej większej zmianie na stronie. Takie zmiany to migracja na nowy CMS, zmiana domeny, przebudowa struktury adresów lub nowy szablon graficzny. Między audytami wystarczy regularnie przeglądać raporty w Search Console, aby szybko wychwycić nowe błędy indeksacji.

Co jest najczęstszym błędem wykrywanym w audycie?

Bardzo często są to problemy z indeksacją: blokady w robots.txt, przypadkowy tag noindex lub brak ważnych podstron w indeksie. Drugą grupą są duplikaty adresów i niespójne adresy kanoniczne. Na stronach firmowych powtarza się też brak osobnych podstron dla poszczególnych usług, co utrudnia pozycjonowanie na konkretne frazy.

Czy wynik audytu gwarantuje wzrost pozycji?

Nie, audyt jest diagnozą, a efekt zależy od wdrożenia zaleceń i działań po nim. Usunięcie blokad technicznych pozwala Google poprawnie skanować i oceniać stronę. O pozycjach decydują jednak także jakość treści, linki i konkurencja. Rzetelny audyt wskazuje, co poprawić najpierw, ale nie obiecuje konkretnego miejsca w wynikach.

Co zapamiętać?

  1. Audyt przed pozycjonowaniem pozwala nie wydawać budżetu na podstrony, których Google nie indeksuje.
  2. Robots.txt steruje skanowaniem, a do wykluczenia strony z wyników służy noindex.
  3. Jedna mapa witryny mieści do 50 000 adresów lub 50 MB i powinna zawierać tylko strony do indeksu.
  4. Progi Core Web Vitals to LCP do 2,5 s, INP do 200 ms i CLS do 0,1 dla 75% wizyt.
  5. Wynikiem audytu powinna być lista zadań z priorytetami, a nie sama lista błędów.